<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-35434820</id><updated>2011-07-07T14:39:04.952-07:00</updated><title type='text'>(8.4) prezenty - kamizelka</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://prezenty-kamizelka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/35434820/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prezenty-kamizelka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>leysowaty</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05646746914261768372</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>1</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-35434820.post-115987991757263657</id><published>2006-10-03T05:49:00.000-07:00</published><updated>2009-08-20T11:46:10.271-07:00</updated><title type='text'>Prezenty - kamizelka</title><content type='html'>Zapiąłem prezenty - kamizelkę, wypuściłem dewizkę zegarka i&lt;br /&gt;przygładziłem włosy. Koszula piła mnie w szyję, ale czegóż&lt;br /&gt;to się nie robi w swoje urodziny. Założyłem nawet krawat za&lt;br /&gt;dziewięć stówek, z brylantem jak się patrzy. I zszedłem na&lt;br /&gt;dół. Szło mi to opornie, starałem się nie robić wielkiego&lt;br /&gt;hałasu. &lt;br /&gt;   Oni byli już w salonie po prezenty. Wiedziałem, że najpierw zobaczą&lt;br /&gt;moje nogi i tak też się stało. Od razu przycichł gwar. &lt;br /&gt;Zamarli. Ja schodziłem dalej, trzymając mahoniową poręcz. &lt;br /&gt;Nie jest łatwo zejść po schodach mając na nogach figurowe&lt;br /&gt;łyżwy. Zwłaszcza w moim wieku. &lt;br /&gt;   - Ależ... - powiedziała moja żona.&lt;br /&gt;   Ktoś zaśmiał się cicho.&lt;br /&gt;   Stanąłem przed nimi i skłoniłem się nisko.&lt;br /&gt;   - Widzicie, kochani - powiedziałem poluźniając krawat. -&lt;br /&gt;Chciałem iść dzisiaj z synem na prezenty po łyżwy. I chociaż syn mój nie&lt;br /&gt;przystał na tę propozycję, ja nie odpuszczam tak łatwo.&lt;br /&gt;Bawcie się dobrze. &lt;br /&gt;   Przedarłem się przez tłum jak ranny niedźwiedź. Jeszcze&lt;br /&gt;nigdy nie doświadczyłem takiego uczucia. Chwiałem się na&lt;br /&gt;wszystkie strony, nogi wyginały mi się w kostkach, a oni&lt;br /&gt;rozstępowali się na boki &lt;a href="http://www.pamir-meble.pl"&gt;krzesła&lt;/a&gt; niczym łany zboża. Nikt nic nie&lt;br /&gt;mówił. Pewnie myśleli, że to jakiś kawał. Ale ja dotarłem aż&lt;br /&gt;do drzwi, tam gdzie stała schludnie ubrana kobieta z&lt;br /&gt;czapeczką ozdobioną napisem "prezenty". &lt;br /&gt;Złapałem za framugę i westchnąłem:&lt;br /&gt;   - Nie jest łatwo być łyżwiarzem, co?&lt;br /&gt;   - Tak jest, proszę pana - odpowiedziała dziewczyna. -&lt;br /&gt;Nie wiedziałam, że z pana taki kawalarz. &lt;br /&gt;   Wyszedłem do ogrodu kierując się w stronę bramy z prezentami.&lt;br /&gt;   - Kawalarz? Nigdy nie byłem bardziej poważny.&lt;br /&gt;   Jakoś dotarłem do samochodu, &lt;a href="http://www.naszbelchatow.pl"&gt;Bełchatów&lt;/a&gt;. Kiedy siedziałem już za&lt;br /&gt;kierownicą, szarpnąłem za krawat i rozpiąłem skomplikowane&lt;br /&gt;sznurowadła. Przez chwilę trzymałem łyżwy w dłoniach z dumą&lt;br /&gt;obserwując błyszczące prezenty. &lt;br /&gt;   - Całe życie prześlizgałem. I dopiero dzisiaj miałem&lt;br /&gt;odwagę was założyć tak, żeby wszyscy wreszcie zobaczyli,&lt;br /&gt;jaki ze mnie łyżwiarz. &lt;br /&gt;   Wyjechałem samochodem z podjazdu i nabrałem szybkości. &lt;br /&gt;Jechałem w stronę świecącego centrum. W stronę sklepu z prezentami. &lt;br /&gt;   Było tam takie jedno miejsce, na które liczyłem,&lt;br /&gt;szczególnie dzisiaj. Miejsce, które być może podpowie mi, w&lt;br /&gt;jaki sposób spędzić urodzinowy wieczór.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/35434820-115987991757263657?l=prezenty-kamizelka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/35434820/posts/default/115987991757263657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/35434820/posts/default/115987991757263657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://prezenty-kamizelka.blogspot.com/2006/10/prezenty-kamizelka.html' title='Prezenty - kamizelka'/><author><name>leysowaty</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05646746914261768372</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry></feed>
